Wyjaśnienia + Ulubieniec ostatnich tygodni (fanfik)
Cześć!
Od razu chciałabym się wytłumaczyć, czemu mnie z pół roku tu nie było. Jakby to kogoś interesowało, pewnie nikogo ( A jeśli jesteś kimś, kogo to obchodzi to możesz to minąć ten wstęp, jeśli oczywiście chcesz haha).
Zatem nie mam takiego "pięknego" wytłumaczenia, takim jak na przykład: "Słuchajcie, byłam w pięknej i cudownej podróży po całej Europie i nie miałam czasu czy możliwości by usiąść i opowiedzieć o niej", o nie, tak pięknego i łatwego wytłumaczenia nie mam. Mam wręcz przeciwne, nudne i banalne taki jak "No słuchajcie, nawaliłam na samym początku. Gdyż jak miałam pomysł na ten blog to i mam. Gdy napisałam pierwszy post to miałam w głowie miliony pomysłu ale mało czasu z powodu mojej w ówczesnej sesji na studiach. Z czasem powoli zapominałam o tym blogu i przestałam myśleć o nim. ALE! Jakoś półtora miesiąca temu przypomniało mi się, że mam was i muszę was nakarmić informacjami czy przygodami"
Więc witam was po prawie pół roku nie obecności na własnym blogu!
(Zawsze u mnie było problemem być systematyczną czy dążeniem do końca, zawsze kończyło się na tym, że zostawiałam w połowie czy prawie że na końcu i zostawiałam) Po co ja to mówię XDD?
A teraz, gdy już jestem ciut wytłumaczona, chciałabym wam przedstawić mojego ulubieńca od kilku tygodni. Ulubieniec ten to produkcja (tak to film) Polska. Jest zainspirowany i na przykładzie książki pod tym samym tytule "Fanfik" Natalii Osińskiej. Książka przez przypadek trafiła do mnie w roku bodajże 2016 albo w 2017 (obstawiam, że 2017), ponieważ jak prawie każdej szkole (obecnie tylko) podstawowej są organizowane mikołajki i losowanie kto ma jakiś prezent kupić. Do tej pory nie dowiedziałam się, kto miał mnie wylosowaną ale szczerze? Bardzo mi się spodobał prezent, Pamiętam, że chyba od razu, w wolnej chwili zaczęłam ją, ale nie przypominam sobie, albo nie pamiętam bym ją skończyła.
-Przed chwilą mówiłaś, że ci właśnie lepiej.
-Tylko dlatego, że on tu jest - dźgnęła palcem swoje odbicie. Leon spojrzał na nią dziwnie.
-Ale przecież on to ty. Skoro ci z nim tak dobrze, może po prostu powinniście się zaprzyjaźnić. Cześć, Tośku.
Leon pomachał ręką. Tosiek w lustrze anemicznie odpowiedział tym samym.
-Zwariowałam - powiedziała Tosia z rozpaczą.
-Herbata ci wystygnie. Siadasz czy będziesz piła do lustra?
-Aż tak źle jeszcze nie jest - odparła i z lękiem oderwała wzrok od swojego odbicia. -Ale boję się, że on zniknie.
-Mam go cały czas na oku - zapewnił ją Leon - Bardzo przystojny młody człowiek. Czy on zje z nami obiad?
To kawałek z książki, cytatem również<3 Aż chciałoby się przeczytać jeszcze raz :3
Jeśli ktoś tu już obejrzał/przeczytał i ma chęć podzielenia się opinią to niech śmiało piszę, jestem ciekawa jak komuś podobało się, prawda jest prawdą, każdy jest od siebie inny i ma prawo nie lubić tego co my.
Pozdrawiam, całuje i ściskam,
Aga/Kira <3



Komentarze
Prześlij komentarz